Czym więc zajmują się urzędnicy w ministerstwie? - Uważamy, że przepisy, od których będzie zależał kształt polskich uczelni, nie mogą być wymyślane zza ministerialnego biurka, w oderwaniu od realnych problemów, które trapią wielu naukowców - komentuje sprawę MNiSW. - Granty po 300 tys. zł, jakie otrzymają zwycięzcy konkursu, będą przeznaczone na przygotowanie projektu założeń do ustawy, przeprowadzenie szerokich konsultacji społecznych oraz sporządzenie końcowego raportu - dodają urzędnicy. Termin przysyłania zgłoszeń upłynął 29 kwietnia. - Zgłoszono 15 projektów. Wbrew malkontentom zainteresowanie środowiska akademickiego jest ogromne - chwalił się Gowin na Twitterze. Jednak eksperci sceptycznie podchodzą do jego pomysłu. - Środowiska naukowe chętnie biorą udział w konsultacjach. Nie pamiętam jednak, aby oczekiwały za to wsparcia finansowego. Wychodzenie z takimi pracami jest absolutnie niepotrzebne i kosztowne - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska (53 l.). - Myślę, że minister jest trochę leniwy, więc wykorzystał środki do tego, żeby zlecić pracę środowiskom eksperckim. Nikt jednak odpowiedzialności politycznej z Jarosława Gowina nie zdejmie - przyznaje była minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka (60 l.).
Sprawdź: Jacek Żakowski ZASKAKUJE: KOD powinien być "polskim Hamasem"