Jutro Andrzej Duda (43 l.) oficjalnie przejmie obowiązki prezydenckie. Jutrzejszy dzień będzie także ostatnim, w którym będzie jeszcze korzystał z pomieszczeń Belwederu. - Zgodnie z zapowiedziami prezydent Komorowski opuści Belweder przed zaprzysiężeniem - potwierdza nam szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek. Przez pięć lat do dyspozycji głowy państwa była tam m.in. ok. 450-metrowa część mieszkalna.
Co teraz? W ciągu najbliższych dni prezydent wraz z żoną wprowadzi się do jednego z mieszkań w należącej do Kancelarii Prezydenta willi przy ul. Bacciarellego. To raptem 140 metrów od Belwederu, dwie minuty pieszo. Od lat w willi mieściły się służbowe mieszkania dla urzędników Kancelarii Prezydenta i rządu. Ostatnio mieszkał tam prezydencki minister Sławomir Rybicki (55 l.), a wcześniej m.in. były szef BOR gen. Marian Janicki (54 l.) i były minister transportu Sławomir Nowak (41 l.). Co ciekawe, w willi znajduje się m.in. jedna z najstarszych wind w Warszawie.
Tego, ile prezydencka para zapłaci za mieszkanie, nie wiemy. Jak udało się nam ustalić, w ostatnich latach za ok. 50-metrowy dwupokojowy lokal w willi trzeba było zapłacić ok. 1400 zł. Co ciekawe, jeszcze ponad pięć lat temu urzędnicy kancelarii mogli mieszkać w obiekcie za darmo. To właśnie prezydent Bronisław Komorowski wprowadził odpłatność za korzystanie z mieszkań. On też zdecydował, że rezydencja przy Klonowej, do której należy także hotel, musi zacząć na siebie zarabiać. Komorowski nie będzie pierwszym ustępującym prezydentem, który korzysta z należącej do kancelarii kamieniczki. W 2005 roku po zakończeniu drugiej kadencji to samo mieszkanie wynajął na swoje potrzeby Aleksander Kwaśniewski (61 l.).
Zobacz: Bronisław Komorowski przyjął Komunię Św. Co z zakazem?