Puste drogi, piękna pogoda i możliwość przewietrzenia dawno nieużywanej maszyny. Ta nietypowa majówka zdecydowanie należała do kierowców i tych, którzy lubią prowadzić. 37-latek z gminy Lipno chyba trochę się zapomniał, bo zamiast przejażdżki postanowił pobić rekord prędkości na lokalnej drodze wojewódzkiej. Swoje podrasowane Audi A4 B6 rozpędził do 211 km/h. Wszystko na jednojezdniowej drodze, na której obowiązuje ograniczenie do 90 km/h.
Sprawdź: Kina samochodowe w Polsce - czy są legalne? Kiedy ruszają pokazy?
Pechowo dla niego, podążało za nim policyjne BMW. Funkcjonariusze w nieoznakowanym radiowozie zarejestrowali wyczyny mężczyzny i ukarali go mandatem w wysokości 500 zł. Jego konto zasiliły również punkty karne.
Pisaliśmy: 5-latek wziął sprawy w swoje ręce. Ukradł auto rodzicom i pojechał kupić Lamborghini - WIDEO
To nie koniec przewinień kierowców w tę majówkę
Wielkopolska policja interweniowała wiele razy w trakcie tej majówki. Tego samego dnia, 3 maja, zatrzymana została również kierująca nieco nowszym Audi. W jej przypadku mowa o przekroczeniu prędkości w terenie zabudowanym. 30-latka jechała 111 km/h na ograniczeniu do 50 km/h. W statystykach pojawili się także pijani kierowcy. To 48-latek kierujący VW Transporterem, mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie oraz 31-latek, który kierował Mazdą mając prawie 1,5 promila. Mężczyznom grozi do 2 lat więzienia, co najmniej trzyletni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi oraz wysoka kara pieniężna.