Przypomnijmy. O rajdach ulicami Warszawy zrobiło się głośno, gdy w połowie 2014 roku w internecie pojawiło się kontrowersyjne nagranie. Frog nagrał jak kilkukrotnie przekracza prędkość, wykonuje niedozwolone manewry, wymija samochody, stojące na czerwonych światłach i jeździ pod prąd. Według opinii biegłych, Robert N. pędził ulicami stolicy nawet 220 km/h. Za swoją jazdę został pięciokrotnie skazany przez stołeczne sądy w różnych dzielnicach. Jednym z sądowych postanowień był trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Okazuje się, że odebranie uprawnień nie przeszkodziło Robertowi N. w prowadzeniu pojazdu. Jak informuje rmf24.pl mężczyzna wpadł na gorącym uczynku w dniu 19 września podczas rutynowej kontroli na warszawskim Bemowie. Funkcjonariusze sprawdzając dokumenty szybko zorientowali się z kim mają do czynienia. Ze względu na brak uprawnień do kierowania pojazdami Porsche Panamera trafiło na lawetę i zostało odholowane, a Robertowi N. wystawiono wezwanie stawienia się na przesłuchanie.
Odpowiedzialność nie ominie Roberta N. Teraz za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
WIDEO - tak Robert N. szalał po Warszawie za kierownicą BMW M3