Trzydziestodniowa ekspedycja obejmowała 5800 kilometrów trasy po Antarktydzie w temperaturze spadającej do nawet –28 stopni Celsjusza. Nikt inny nigdy nie wjechał tam samochodem, dlatego też Hyundai Santa Fe został przygotowany do wyprawy przez specjalistów z Arctic Trucks.
Zobacz też: Hyundai z nowym, kompaktowym crossoverem
Wbrew pozorom zakres modyfikacji nie był olbrzymi. Zamontowano większy bak oraz powiększono nadkola w taki sposób, aby mogły one pomieścić gigantyczne opony. Co ciekawe, ciśnienie w nich było tak niskie, że nawet przejechanie autem po czyjejś dłoni byłoby zupełnie niegroźne. Wykorzystano standardowy silnik, skrzynię biegów, wał napędowy czy mechanizmy różnicowe.
Średnia prędkość na Antarktydzie wynosiła 27 kilometrów na godzinę. Pokonano trasę z Union Camp do McMurdo i z powrotem. Próbę podjęto pierwszy raz w historii i od razu zakończyła się ona sukcesem.