Kierowca samochodu jadącego na sygnałach nie popisał się ostrożnością. A to przecież podstawa w pracy osoby, która porusza się pojazdami uprzywilejowanymi. Nagranie z samochodowej kamerki ukazuje sytuację, w której poszkodowany został kierowca Suzuki, jadący prawidłowo lewym pasem warszawskiego odcinka trasy ekspresowej S8. Na filmie widać, jak kierowca karetki zmienia pasy i taranuje Suzuki Baleno poruszające się zgodnie z przepisami. Samochód miał już wtedy włączone sygnały, jednak to nie zwalnia jego kierowcy z odpowiedzialności za bezpieczną jazdę.
Polecany artykuł:
Karetka wjechała w bok Suzuki, prawdopodobnie w wyniku nieuwagi i niefortunnego położenia samochodów względem siebie. Widzimy tu przykład tego, do czego może doprowadzić tzw. "martwe pole" i kiepska widoczność. Takie wypadki z pewnością się zdarzają. Szkoda tylko, że tym razem kierujący ambulansem uciekł z miejsca zdarzenia, mknąc przed siebie jakby nic się nie stało.
Widoczny na nagraniu pojazd to karetka transportowa, która służy do przewożenia krwi, organów i transportu medycznego. Nie jest to pogotowie ratunkowe i choć podczas pilnego przewozu narządów czy krwi "na cito" liczy się każda chwila, kierowca pojazdu medycznego nie zadał sobie żadnego trudu, by skontaktować się z poszkodowanym kierowcą. Niezależnie od tego, czy miał włączone sygnały świetlne oraz dźwiękowe, jego zachowanie jest kwalifikowane jako ucieczka z miejsca zdarzenia.
Zobacz WIDEO: