Kable rozruchowe wożone w bagażniku lub pożyczone od sąsiada to jeszcze nie wszystko. Najważniejsze jest ich prawidłowe podłączenie oraz zadbanie o to, aby przez przewody mógł przepłynąć odpowiedni prąd. Zanim podłączy się kable, warto przeczyścić klemy z osadu - zebrany brud może utrudnić przepływ prądu przez przewody rozruchowe.
Przeczytaj również: Jak kupić dobry akumulator
Prawidłowe założenie kabli na klemy
Najważniejsza sprawa to pamięć o biegunach plus i minus oraz ostrożnym podłączaniu kabli tak, by ich ze sobą nie złączyć. Przed podpięciem sprężystych uchwytów kabli na klemach akumulatorów, należy też wyłączyć silnik samochodu, od którego pożycza się prąd. Biegun dodatni "dawcy" podpinamy do bieguna dodatniego "odbiorcy". Do tej operacji należy wykorzystać kabel czerwony.
Sprawdź też: Dlaczego akumulator nie lubi zimy
Drugi z kabli koloru czarnego podłączamy do bieguna ujemnego akumulatora w sprawnym aucie. Jego drugi koniec najlepiej zapiąć na metalowym miejscu silnika niesprawnego samochodu. Ważne by miejsce to nie było usytuowane w bezpośredniej bliskości akumulatora.
Kiedy odpalić samochód
Po podpięciu kabli rozruchowych w należyty sposób, można uruchomić silnik w sprawnym aucie. Nie należy gazować, niskie obroty jednostki napędowej wystarczą. Poziom ok. 1500 obr./min. sprawi, że alternator będzie ładował akumulator w sprawnym pojeździe i unikniemy zagrożenia, że i jego bateria się rozładuje.
Jeśli mamy styczność ze starszymi pojazdami bez zaawansowanej elektroniki, można bezpośrednio próbować odpalić niesprawny samochód na zapalonym silniku dawcy. Jeśli pożyczamy prąd z nowszego samochodu, odpalanie auta niesprawnego powinno odbywać się na wyłączonym silniku dawcy, aby nie uszkodzić komputera czy alternatora. Jeżeli auto odpali, odczekujemy minutę albo dwie, po czym ostrożnie zdejmujemy kable rozruchowe z klem.