Wypadek pod Radomskiem. 31-latek z BMW nie żyje, 25-latka ranna
W śmiertelnym wypadku w Klekowcu pod Radomskiem zginął 31-letni kierowca BMW. Do tragedii doszło na w niedzielę, 8 stycznia, ok. godz. 6.30, na drodze krajowej nr 91. Jak wstępnie poinformowała miejscowa policja, samochód, którym podróżowała jako pasażerka 25-letnia kobieta, na łuku trasy zjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam wjechał na pobocze i jeszcze dachował, a w czasie zdarzenia zarówno kobieta, jak i mężczyzna wypadli z pojazdu. 31-latek zginął na miejscu, a 25-latka została ranna i trafiła do szpitala. Sprawą wypadku zajęła się Prokuratura Rejonowa w Radomsku, która zleciła zabezpieczenie ciała mężczyzny na potrzeby przeprowadzenia sekcji zwłok.
- Stan trzeźwości kierowcy zostanie ustalony na podstawie badań krwi. Policjanci na miejscu wykonali oględziny, przesłuchali świadków oraz zabezpieczyli ślady. Okoliczności wypadku pod nadzorem prokuratora wyjaśniają radomszczańscy policjanci - informuje asp. Agnieszka Kropisz z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.
Wypadek pod Radomskiem był czwartym i ostatnim ze śmiertelnej serii zdarzeń, która miała miejsce na drogach województwa łódzkiego w długi weekend, 6-8 stycznia. Zginęło w nich w sumie 5 osób. W sobotę, 7 stycznia, również w wypadku BMW, zginął 20-latek, a 18-latka zmarła w szpitalu.