Jak pisaliśmy, wypadek w m. Wygoda miał miejsce w sobotę (24.07) około godziny 6 rano. Jak ustalili śledczy, 36-letnia kierująca nissanem, z niewyjaśnionych przyczyn, zjechała na przeciwny pas ruchu i doprowadziła do zderzenia z jadącym z przeciwnego kierunku vw transporterem. Następnie oba pojazdy wypadły z jezdni. W zdarzeniu łącznie brało udział 10 osób i wszyscy trafili do szpitala. Niestety, jeden z mężczyzn, 37-letni obywatel Ukrainy, zmarł na stole operacyjnym. 36-latka była kompletnie pijana, miała w organizmie 4 promile alkoholu. Dziś, po wytrzeźwieniu, kobieta usłyszała prokuratorskie zarzuty spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, będąc pod wpływem alkoholu.
Jak wyjaśniła PAP oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Radomsku nadkom. Aneta Wlazłowska, za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności, jednak w sytuacji, gdy podejrzany znajdował się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających sąd może zwiększyć wymiar kary o połowę. Oznacza to, że kobiecie może grozić do 18 lat więzienia.
Spowodowała śmiertelny wypadek pod Radomskiem. Przyznała się i wyraziła żal
Podczas przesłuchania w radomszczańskiej prokuraturze kobieta złożyła obszerne wyjaśnienia, przyznała się do stawianych zarzutów i wyraziła żal z powodu tragicznych konsekwencji wypadku. Sąd w Radomsku przychylił się do wniosku prokuratury i najbliższe trzy miesiące 36-latka spędzi w areszcie.