92-latka z Bydgoszczy straciła ogromne pieniądze! Policjanci nie mogą w to uwierzyć
Wszystko zaczęło się w zeszłą środę, 19 kwietnia. Na stacjonarny telefon zadzwonił podszywający się pod lekarza oszust, który poinformował, że syn bydgoszczanki leży w szpitalu.
- Wmawiał, że do uratowania jego życia potrzebne są środki pieniężne w wysokości 70 tys. zł. Starsza kobieta zaufała mężczyźnie. Umówioną kwotę 50 tys. zł przekazała, pod drzwiami swojego domu, nieznanej kobiecie. Dopiero po czasie uświadomiła sobie, że została oszukana - wyjaśnia rzecznik KWP w Bydgoszczy.
Policja apeluje o rozsądek!
Oszuści często stosują specjalne techniki manipulacji, straszenia, aby osiągnąć swój cel. Kolejny raz doszło do przypadku, kiedy kobieta straciła w jednej chwili oszczędności swojego życia.
- Jeśli otrzymujesz podejrzane telefony nigdy nie przekazuj pieniędzy osobom, których nie znasz, a tym bardziej, jeśli ich tożsamość budzi wątpliwości. Zawsze upewnij się kto jest rozmówcą, poproś o kontakt zwrotny, a w razie podejrzeń zadzwoń i powiadom policję. Numer alarmowy 112 dostępny jest do dyspozycji całą dobę - mówią mundurowi.