Pani Stanisława wyskoczyła z okna pociągu i cudem przeżyła! Jej historia to gotowy scenariusz na film
Radny sejmiku województwa Tadeusz Pogoda w środę (8 stycznia) w Dolnych Morgach (gmina Nowe, powiat świecki) złożył wizytę stuletniej Stanisławie Smolińskiej.
Zobacz: Ma 19 wnucząt i 35 prawnucząt! Pani Zofia skończyła właśnie 100 lat i czerpie z życia garściami
Kobieta urodziła się w Białoborze (powiat buski w województwie świętokrzyskim) 24 grudnia 1924 roku, gdzie jej rodzice prowadzili gospodarstwo rolne. Tam pani Stanisława się wychowała i uczęszczała do szkoły. Miała dwóch braci i cztery siostry. Podczas drugiej wojny światowej nestorka została zmuszona przez okupantów do wyjazdu w głąb Rzeszy, ale razem z innymi uczestnikami uciekła z transportu w okolicach Częstochowy wyskakując przez okno wagonu.
Po wojnie pani Stanisława z matką i częścią rodzeństwa (jedna z sióstr została w rodzinnych stronach) przyjechała na Pomorze i osiedliła się w okolicach Nowego, gdzie poznała męża Stanisława, z którym pobrała się w połowie lat pięćdziesiątych. Mieli trójkę dzieci – dwie córki i syna.
Po kilku latach spędzonych na Dolnym Śląsku w okolicach Legnicy wrócili do Dolnych Mórg i prowadzili tam gospodarstwo rolne. W wolnych chwilach pani Stanisława chętnie sięgała po książki, uczęszczała na spotkania koła gospodyń wiejskich oraz koła różańcowego. Nestorka doczekała sześciorga wnucząt i sześciorga prawnucząt.