Jak przekazał dziennikarzom czytelnik, do zdarzenia doszło w niedzielę, 11 sierpnia. – (...) autobus linii 51 miał przyjechać na przystanek Nowy Rynek o godzinie 22:36. De facto to pierwszy przystanek na trasie od początkowego. O godz. 22:30 musiałem biec, bo autobus już wjeżdżał na przystanek. Oczywiście kierowca nie czekał do planowej godziny odjazdu tylko ruszył 6 minut przed czasem. Uważam, że takie zachowanie kierowcy jest karygodne i powinny zostać wyciągnięte wobec niego surowe konsekwencje – stwierdza na łamach gazety mężczyzna i dodaje, że spotkał się już z taką sytuacją. - (...) wieczorami patologiczną normą jest już odjazd autobusów różnych linii 3-4 minuty przed czasem - wyjaśnia.
Zobacz: Gwałtowne hamowanie w bydgoskim autobusie! Matka i malutkie dziecko w szpitalu
Jak wyjaśnia "Express Bydgoski", do skargi pasażer dołączył dwa zdjęcia, choć niewyraźne, z uwagi na to, że robił je w biegu, gdy gonił autobus. Na tablicy ITS widać jednak dobrze, że autobus miał odjechać o 22:36, a rusza z przystanku o 22:30. Zapytaliśmy drogowców o tę skargę, podobne uwagi pasażerów oraz o to czy zwracano uwagę w tej kwestii kierowcom.
– (...) Według informacji uzyskanych od Operatora kierujący pojazdem popełnił błąd, została z nim przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca oraz został pozbawiony premii motywacyjnej, ponadto otrzymał upomnienie od kierownika Zajezdni – przekazuje „Expressowi Bydgoskiemu” Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej i dodał, że "punktualność na poszczególnych liniach jest pod stałą kontrolą Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy".