
Stowarzyszenie Miłośników Starego Fordonu od dłuższego czasu alarmuje o niepokojącej sytuacji. Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów było zniszczenie figury Marii – aktu dokonanego na oczach świadków przez grupę nieletnich. Sprawców dotąd nie ustalono, a problem narasta. Mieszkańcy zgłaszają kolejne incydenty, w których prym wiedzie grupa młodych wandali. Zamiast nadziei na poprawę sytuacji, rośnie frustracja i obawa przed kolejnymi zniszczeniami.
Zobacz: Ktoś skopał i potłukł Matkę Boską w bydgoskim Starym Fordonie! "To dotyka naszych religijnych uczuć"
„Rządzą” osiedlem, a służby nie reagują
Według relacji mieszkańców, młodzi sprawcy dewastacji czują się bezkarni. Swoje wieczorne „rozrywki” skupiają na niszczeniu mienia – zaglądają na prywatne posesje, wchodzą na dachy budynków, zrywają śmietniki, niszczą ściany sprayem, a nawet urządzają niebezpieczne ogniska wewnątrz opuszczonych budynków.
Spacer szlakiem niedawnej działalności tych nastolatków prowadzi przez kolejne miejsca dewastacji. Sławojka odmalowana przy targowisku została już pokryta graffiti. Drzwi starej szkoły żydowskiej zniszczono, dach jednej z szop zapadł się po skakaniu wandali, a w niezamkniętym budynku ADM-u mieszkańcy znaleźli ślady po ognisku. Wszystko to dzieje się w cieniu wspomnień o wcześniejszych podpaleniach na ulicach Bydgoskiej, Fordońskiej i Cierpickiej.
Gdzie są patrole i monitoring?
Zaniepokojeni mieszkańcy liczyli, że po zniszczeniu figury Marii policja zwiększy liczbę patroli, a władze miasta zdecydują się na założenie monitoringu w kluczowych miejscach – zwłaszcza na terenie targowiska, gdzie znajdują się niedawno wybudowane tężnie. Tymczasem młodzi wandale nadal traktują tę przestrzeń jako miejsce nocnych schadzek.
– Czy naprawdę musi dojść do tragedii, żeby odpowiednie służby zareagowały? – pytają członkowie Stowarzyszenia Miłośników Starego Fordonu.
Rodzice, zwróćcie uwagę na swoje dzieci!
W obliczu eskalacji problemu Stowarzyszenie Miłośników Starego Fordonu apeluje do rodziców. Przypomina, że choć mowa o dzieciach, ich zachowanie przynosi realne zagrożenie i szkody. – Sprawdźcie, gdzie wieczorami przebywają wasze pociechy, z kim się spotykają i czym się zajmują – apelują.