Tragedia

10-latek zginął pod kołami rozpędzonego BMW. W miejscu tragedii palą się znicze

2024-02-10 14:19

Ta ogromna tragedia wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami Wawrowa pod Gorzowem Wielkopolskim. 10-letni chłopiec zginął pod kołami rozpędzonego samochodu krótko przed tym jak miał wsiąść do autokaru i pojechać na zimowy wypoczynek do Zakopanego. Sprawca uciekł z miejsca wypadku, szuka go specjalna grupa policjantów.

Do tragedii doszło w piątek, 9 lutego, krótko przed północą, w podgorzowskim Wawrowie. Przy autokarze była grupa dzieci, które za chwilę miały jechać na ferie do Zakopanego. Trwało pakowanie bagaży, gdy nagle od strony ronda w kierunku Czechowa, z dużą prędkością nadjechał samochód, prawdopodobnie marki BMW i potrącił jednego z uczestników wyjazdu. 10-latek był reanimowany, następnie trafił do szpitala, gdzie niestety zmarł.

Jak poinformował podinsp. Marcin Maludy z gorzowskiej policji, powołana została specjalna grupa policjantów do poszukiwania sprawcy wypadku. Są w niej policjanci wielu policyjnych pionów m.in. kryminalni, śledczy, ruchu drogowego, prewencji.

– To najlepsi specjaliści z różnych pionów – mówi podinsp. Maludy.

Policja prosi również o kontakt osoby, które mogą mieć informacje na wypadku.

W miejscu, w którym doszło do tragedii palą się znicze. Wypadek miał miejsce na wysokości kościoła, około stu metrów od ronda.

Piraci na drogach. To oni stwarzają śmiertelne niebezpieczeństwo
Znasz zasady pierwszej pomocy?
Pytanie 1 z 10
Obowiązek udzielenia pomocy ofiarom wypadku dotyczy:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki