To jedyna inwestycja w Gorzowie, która nie ma opóźnień. Budowlańcy działają od października ubiegłego roku.
- Termin jest zachowany. Nawierzchnia z nisz jest zdemontowana, prace rozbiórkowe są na ukończeniu. Wylewamy beton pod przyszły tor. Pojawił się on już na około 35 niszach- opowiada Ryszard Magdziak dyrektor projektu. Nisze, w których mieszczą się restauracje i sklepy mają być oddawane właścicielom etapami.
Praca wre także na dworcu kolejowym. Trwa modernizacja peronów nr 1 i 2. - Trwa rozbiórka. Wykonawca montuje nową konstrukcję stalową, bo poprzednia zużyła się. Słupy są wzmacniane, betonowane - dodaje Magdziak. Prace trwają także przy odrestaurowaniu windy oraz budowie drugiej.
- Wykonujemy 220 różnych projektów, estakada w Gorzowie jest bardzo dobrze realizowana. Mogę powiedzieć, że prawie idealnie. Idziemy zgodnie z harmonogramem – uważa Arnold Bresz członek zarządu PLK.
Zasadnicze prace mają się zakończyć do września, a ruch kolejowy ma ruszyć wraz z nowym grudniowym rozkładem jazdy w przyszłym roku.
Przypomnijmy – stuletnia estakada w Gorzowie zyska dwa kilometry nowego toru, wyremontowane pięć wiaduktów, wzmocnionych 50 nisz. Modernizacja kosztuje 115 milionów złotych, z czego 81 pochodzi z unijnych funduszy.