Rolnik spod Kalisza zginął w straszny sposób. Stratowało go stado byków
W Kaliszkowicach Kaliskich wciąż mówi się o tym strasznym wypadku. Pod koniec września stado rozjuszonych byków stratowało 36-letniego Tobiasza, który wraz z żoną prowadził gospodarstwo rolne. Do nieszczęście doszło, gdy małżeństwo zobaczyło, że za bramą na ich posesji biegają byki, które uwolniły się z obory. Tobiasz oraz Barbara próbowali zagonić zwierzęta do obory, lecz te wpadły w furię i rzuciły się na gospodarzy. Rogate bestie zadały Tobiaszowi tak rozległe obrażenia, że ratownikom nie udało się uratować jego życia. Z kolei Barbara w stanie ciężkim trafiła do szpitala, gdzie przebywa do tej pory. Para miała trójkę dzieci: 16-letniego Wojtka, 12-letni Maćka oraz 9-letnią Oliwię. Najmłodsi członkowie rodziny stracili ojca i z utęsknieniem wyczekują powrotu swojej mamy do pełni zdrowia.
Siepomaga.pl prowadzi zbiórkę na pomoc rodzinie rolnika zabitego przez byki
Na portalu siepomaga.pl uruchomiono zbiórkę na pomoc rodzinie zabitego przez byki Tobiasza. Organizatorzy chcą w ten sposób pomóc dzieciom oraz żonie 36-latka, którzy muszą sobie radzić bez przedwcześnie zmarłego ojca rodziny. - Niewyobrażalna tragedia dotknęła trójkę dzieci, które straciły tatę. 16-letni Wojtek, 12-letni Maciek oraz 9-letnia Oliwia już nigdy nie będą mogli wtulić się w bezpieczne ramiona taty. Każdy, kto znał Basię i Tobiasza wie, że sami, jak tylko mogli okazywali pomoc i wsparcie. W tym okrutnie ciężkim czasie pokażmy, że nie pozostali sam - czytamy w opisie zbiórki. Akcję wsparło już prawie 1200 osób, jednak do osiągnięcia celu jeszcze trochę brakuje, dlatego zachęcamy do dorzucenia własnej cegiełki.