Minęło sto lat od czasów najwyższych zmierzonych na ziemiach polskich temperatur. Rekordowe upały zmierzono w 1921 roku, w wielu miejscach słupki rtęci przekroczyły wówczas 40. kreskę. Najcieplej było w Prószkowie na Opolszczyźnie 40,2 °C, a temperaturę o zaledwie 0,2 niższą odnotowano w Zbiersku w Wielkopolsce. Wyjątkowe ciepło dało się jednak we znaki rolnikom, którzy przecież dopiero co odbudowywali swe gospodarstwa po czasach I wojny światowej i latach zaborów.
W konsekwencji upałów w całej Polsce spadła wydajność pól, co przełożyło się na niskie plony. W Wielkopolsce zbiory roślin okopowych zmniejszyły się o aż o 35 proc! Dodatkowo chłodnie musiały pracować na całego, a w Krakowie doszło do awarii przeciążonego sprzętu i - w konsekwencji - do zepsucia mięsa i wędlin. Problemy z zaopatrzeniem przełożyły się natomiast na znaczny wzrost cen.
Polecany artykuł:
Rekord klimatyczny w Świętokrzyskiem. 12 sierpnia 1921
Najwyższą w historii temperaturę w Świętokrzyskiem odnotowano również latem 1921 roku, lecz nie w lipcu, a w sierpniu, a konkretnie 12 dnia ósmego miesiąca roku. Rekordowy pomiar wskazał 38,3 °C w Końskich 12.08.1921 roku. Dzisiaj (czwartek) wypada zatem 100. rocznica rekordowo wysokiej temperatury.
12 sierpnia 2021 roku nie grozi nam rekord temperatury, choć w Świętokrzyskiem za oknami ciepła, przyjemna, letnia aura. W Kielcach termometry wskazują 23 stopnie Celsjusza, jest pogodnie, a po kilku dniach deszczu słońce zagościło na niebie. Mamy też jeszcze lepsze informacje: przed nami wyjątkowo dobrze zapowiadający się weekend! W Świętokrzyskiem ma być jeszcze cieplej, w Kielcach w piątek odnotujemy 26°C, w sobotę 28, a w niedzielę słupki rtęci zatrzymają się na 27 kresce. W następnym tygodniu nieco chłodniej i najprawdopodobniej deszczowo.
Polecany artykuł: