To już trzecie podejście do wyboru Marka Bogusławskiego na drugiego wicemarszałka. Podczas poprzednich dwóch głosowań 13 listopada i 10 grudnia kandydat nie uzyskał wymaganej większości głosów.
Mimo to marszałek Andrzej Bętkowski ponownie wskazał na Bogusławskiego jako kandydata na drugiego zastępcę. Brak akceptacji dla Marka Bogusławskiego powodował plotki o rozłamie w szeregach świętokrzyskiego PiS-u. W piątkowych wyborach na wicemarszałka głosowało 29 radnych, za było 18, przeciw 11. To oznacza, że Bogusławski uzyskał upragniony mandat.
Świeżo upieczony wicemarszałek w rozmowie z reporterem Radia ESKA nie ukrywał ulgi.
- To dobra nowina dla wszystkich, bo obstrukcja, jaka zafunkcjonowała w działalności sejmiku województwa nie przysparzała nam chwały ani nie zachęcała do pracy - podkreśla Bogusławski. - Nie powiem, że się bardzo cieszę, bo dla mnie, w sensie psychicznym to nie były łatwe decyzje o poddaniu się po raz kolejny pod osąd radnych. Myślę, że sejmik podjął słuszną decyzje, za co bardzo radnym dziękuję.
Po kilku tygodniach nerwów i wyczekiwań Marek Bogusławski ostatecznie został wybrany, a świętokrzyski PiS uniknął kompromitacji.