Do zdarzenia doszło przy ulicy Chałubińskiego, w okolicach Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie. Z relacji świadka wynikało, że jeden z pacjentów do placówki medycznej wezwał taksówkę. Kiedy kierowca przyszedł po klienta, osobę która widziała całe zdarzenie zaniepokoił jego chwiejny krok oraz wyczuwalna woń alkoholu. To mogło świadczyć tylko o jednym - że jest nietrzeźwy. Zaniepokojony mężczyzna natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy.
Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol drogówki. Taksówka właśnie odjeżdżała. Policjanci natychmiast podjęli interwencję, zatrzymując pojazd do kontroli.
Mundurowi poddali kierowcę taksówki badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wtedy wszystko stało się jasne. Podejrzenia świadka potwierdziły się w stu procentach. Alkomat wskazał 2,4 promila alkoholu w organizmie taksówkarza.
Nieodpowiedzialny przewoźnik, który naraził pasażerów na niebezpieczeństwo już stracił prawo jazdy. To jednak nie koniec jego kłopotów. Za swoje zachowanie mężczyzna odpowie przed sądem. 43-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka kara pieniężna.