To kolejne miejsce na mapie Krakowa, w którym tramwaje pojadą z prędkością żółwia. Wprowadzenie ograniczenia na łuku Kapelanka-Monte Cassino spowodowane jest awarią, do jakiej doszło w środę, 29 maja. Zużyła się tzw. szyna oporowa i nastąpiła konieczność jej awaryjnej wymiany na odcinku około jednego metra.
O wprowadzeniu ograniczenia poinformowała Platforma Komunikacyjna Krakowa, na dowód załączając zdjęcie. Pasażerowie są oburzeni.- A jeb***my 10 km/h na całym obszarze KMK - napisał w komentarzu jeden z internautów. Inny prześmiewczo dodaje, że skoro pasażerowie więcej płacą za bilety to mają prawo oczekiwać, że dłużej będą korzystać z tramwaju.
Jak tłumaczy Michał Pyclik, na razie wykonane zostało doraźne zabezpieczenie łuku w najbardziej uszkodzonej części. Przez kilka następnych nocy będzie prowadzone napawanie reszty łuku. Po zakończeniu prac naprawczych (to naprawa awaryjna, a nie remont czy przebudowa) dopuszczalna prędkość będzie wyższa niż 10km/h - wyjaśnia Pyclik.
Przypomnijmy, że tramwaje znów nie będą kursować na odcinku Dietla - rondo Grunwaldzkie - Monte Cassino - Kapelanka od 22 czerwca, kiedy rozpocznie się przebudowa węzła Stradom.