Polska Cerekiew. Zostawił staruszkę na pewną śmierć przy poboczu drogi krajowej. Prokuratura stawia zarzuty
Historia tego śledztwa zaczyna się w poniedziałek 15 lutego 2021 roku w miejscowości Polska Cerekiew (woj. opolskie). Ok 13.40 ktoś zwraca uwagę na leżącą na poboczu, poważnie ranną, starszą kobietę. Na miejsce przybywa pogotowie ratunkowe, które przewozi poszkodowaną do szpitala. Tam trwa walka o życie, na początku szczegółowe informacje o jej stanie zdrowia nie są przekazywane mediom, później zespół medyczny potwierdza; 68-letnia kobieta zginęła.
O sprawie pisaliśmy TUTAJ: Stratowana 68-latka walczy o życie! Kierowca ZNIKNĄŁ! Policja szuka świadków
Tak rozpoczyna się śledztwo, policjanci ustalają, że kobieta odniosła śmiertelne obrażenia wskutek silnego uderzenia, najprawdopodobniej potrącenia przez samochód. Wiadomo, że wszystko musiało rozegrać się w ciągu drogi krajowej nr 45, gdzie leżała ranna. Komenda Miejska Policji w Opolu prosi o pomoc świadków; szybko udaje się ustalić, o jaki samochód chodzi. Trzy dni później mundurowi docierają do Częstochowy; tam zatrzymują 28-letniego Mateusza S. podejrzanego o ucieczkę z miejsca zdarzenia. Podczas zatrzymania 18 lutego, mężczyzna ma przy sobie amfetaminę.
Zacierał ślady
O najnowszych ustaleniach prokuratury w piątek 11 czerwca informuje Stanisław Bar, prokurator i rzecznik prasowy Prokuratury w Opolu. W trakcie policyjnego dochodzenia ustalono, że Mateusz S. tuszował ślady po wypadku.
- Dowody nie pozostawiły wątpliwości, że to Mateusz S., kierując samochodem marki chevrolet potrącił pokrzywdzoną. Samochód, którym kierował nosił bowiem ślady powstałe wskutek potrącenia pokrzywdzonej, nadto na miejscu wypadku ujawniono fragmenty nadwozia pochodzące z tego pojazdu. Ustalono zarazem, że sprawca przed jego zatrzymaniem przez policjantów podjął działania, aby usunąć ślady przestępstwa m. in. zakupując części pojazdu, które zamierzał zamontować w miejsce uszkodzonych - komentuje
Teraz mężczyzna odpowie przed sądem za spowodowanie wypadku komunikacyjnego, którego następstwem był ciężki uszczerbek na zdrowiu i ucieczkę z miejsca zdarzenia. - Ustalono, że do potrącenia doszło wskutek niezachowania przez kierującego samochodem reguł ostrożności polegających na należytej obserwacji przedpola jazdy oraz zachowaniu bezpiecznego odstępu od wyprzedzanej pieszej - dodaje prokurator. Poza tym, Mateusz S. został oskarżony o posiadanie amfetaminy, którą znaleziono w chwili jego zatrzymania. W toku śledztwa oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów. Oskarżonemu grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności