Zachody słońca to jeden z najbardziej wdzięcznych widoków do fotografowania, ale ten, który udało się uchwycić obiektywem Leszkowi Bartczakowi, robi wyjątkowo niezwykłe wrażenie. Zdjęcie zostało zrobione 16 grudnia.
- 18 minut po przejściu Słońca pod linię horyzontu pojawił się na niebie na dość długo prawdziwy ogień, który ogarnął wszystkie chmury piętra wysokiego, a także długo utrzymujące się smugi kondensacyjne – opisuje autor zdjęcia.
Więcej zdjęć Leszka Bartczaka znajdziecie na jego stronie Piorunująco.
Przypominamy, że w sekcji "Zdjęcie Dnia" mogą ukazać się także Wasze fotografie. Możecie je nam podesłać poprzez formularz lub na Facebooku. Dla najaktywniejszych internautów mamy specjalne nagrody!