Do zdarzenia doszło we Wrześni, 22 lutego około północy. Na ulicy Wrocławskiej policjanci zauważyli Mercedesa, którego kierowca kiedy zobaczył radiowóz gwałtownie zjechał na parking. Policjanci postanowili go wylegitymować. Mężczyzna podczas tych czynności zachowywał się bardzo nerwowo.
- Mundurowi zaczęli podejrzewać, że kierowca może coś ukrywać. W związku z tym przeprowadzili kontrole osobistą, podczas której znaleźli w kurtce 22-letniego mieszkańca gminy Września zwiniętą czarną folię. Po rozpakowaniu, okazało się, że znajduje się niej biały proszek. Po tym znalezisku policjanci przeszukali Mercedesa i ujawnili kolejne substancje. W podłokietniku znajdowała się rękawiczka, w której mundurowi znaleźli zbitą kulę białego proszku. Po przeprowadzeniu testu potwierdziło się, że całość to amfetamina o wadze 112 gramów - podaje Adam Wojciński z policji.
Dodatkowo okazało się, że 22-latek kierował pojazdem pod wpływem środków odurzających. Dlatego dodatkowo stracił prawo jazdy. Mężczyzna usłyszał już zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Za tego typu przestępstwo grozi mu nawet 10 lat więzienia.
>> "Niebezpieczne" słodycze w popularnym sklepie! Właśnie zostały wycofane ze sprzedaży