Powódź na Podkarpaciu. Powiat rzeszowski, łańcucki, przeworski i przemyski – to tam siła żywiołu najmocniej dała o sobie znać. Sytuacja pogodowa zaczęła się stabilizować, ale kataklizm spowodował gigantyczne zniszczenia.
Zobacz także: DRAMATYCZNE SKUTKI ULEW na Podkarpaciu! Wielki niepokój mieszkańców [GALERIA | WIDEO]
Powódź na Podkarpaciu. Ewakuowali setkę mieszkańców
Około stu osób trzeba było ewakuować z ich mieszkań. Jak podają podkarpaccy strażacy, najwięcej takich interwencji odnotowano w powiatach łańcuckim i przemyskim. Niewykluczone, że liczba osób, którym trzeba błyskawicznie pomóc może jeszcze wzrosnąć. Wciąż trwa ocenianie strat.
– Najwięcej interwencji odnotowaliśmy w powiatach: rzeszowskim, przemyskim, łańcuckim, przeworskim. W tych też piwotach potrzebna była ewakuacja osób, które nie mogły wydostać się z własnych domów – mówił w rozmowie z Radiem ESKA bryg. Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiej straży pożarnej.
Setki mundurowych walczą z powodzią na Podkarpaciu
Około 1100 strażaków z Podkarpacia walczy ze skutkami nawałnic. Ze wsparciem ruszyli też mundurowi z sąsiednich województw. Od kilku godzin wiemy, że każda para rąk będzie na wagę złota. Do walki ze skutkami powodzi wysłano setkę terytorialsów. Później ma być ich więcej. Z pomocą ruszyli też m.in. funkcjonariusze Straży Granicznej.
Jak duże są straty materialne? Tego na razie nikt nie umie i nawet nie próbuje oszacować. Zdjęcia z miejsca powodzi pokazują jednoznacznie, że zniszczenia są ogromne! W piątkowy wieczór, na skutek ulewnych opadów deszczy, nieprzejezdne był drogi wojewódzkie: nr 887 w Zabratówce (pow. rzeszowski) oraz 835 w Hadlach Szklarskich (pow. przeworski).
Prezydent Andrzej Duda ogłosił w internecie, że w związku z sytuacją na Podkarpaciu, zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego, aby „osobiście udał się na tereny dotknięte klęską i nadzorował akcję ratowniczo-pomocową”.
Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express: KLIKNIJ TUTAJ!