Najpierw na taki krok zdecydował się szpital w Sanoku, teraz dołączyła do niego rzeszowska "Górka". Mowa o zakazie odwiedzin pacjentów na wszystkich oddziałach. Wszystko przez szalejącą w regionie grypę.
Tylko od 16 do 22 stycznia odnotowano ponad 8,5 tysiąca zachorowań na Podkarpaciu. W całym kraju prawie 228,5 tysiąca. Dla porównania w tym samym okresie rok temu w regionie zachorowało 1,5 tysiąca osób.
Pamiętajmy, że grypa nie może być bagatelizowana. Powikłania potrafią być bardzo groźne. To między innymi zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowych, a nawet uszkodzenie mięśnia sercowego. W Rzeszowie jeden z pacjentów po grypie będzie wymagał przeszczepu serca.
Grypa szybciej atakuje dzieci, u których układ odpornościowy dopiero jest kształtowany i osłabionych.