11-letni Zbyszek to "chodzący trup". "Same kości i guzy"
Zbyszek błąkał się przy drodze w okolicach Radawy pod Jarosławiem. Nie był groźny, ale tak chudy, jakby bardzo długo nie miał nic w pyszczku. Jego losem zainteresowały się dwie kobiety, które powiadomiły policję. Potem psiak trafił do Lecznicy Ada w Przemyślu, gdzie weterynarze podczas badania łapali się za głowy. Weterynarze mówili wprost - Zbyszek to "chodzący trup". Bez ich pomocy nie przeżyłby następnych kilku dni. - Same kości i guzy. Zbysio błaga o życie. Znieczulica skazała Go na mękę. Cudem u nas. Błąkał się przy drodze szukając wszędzie pomocy. Jest bardzo slaby. Zdiagnozowano kachekcję, czyli wyniszczenie organizmu. To praktycznie tylko kości i skóra - mówią weterynarze i wyliczają schorzenia psiaka. Zbyszek ma zwyrodnienie na całym odcinku kręgosłupa, a także guzy odbytu i w okolicy lędźwiowej, a także na ogonie oraz zniszczone zęby zmienione jądra. Konieczna jest operacja.
Doktor Angelika Szkodnik przypuszcza, że tak fatalny stan zębów może oznaczać, że pies z głodu jadł nawet kamienie! U Zbyszka widać wszystkie kości. Musi błąkać się od dawna, ale nie boi się ludzi. Podczas badań jest spokojny i nie wykazuje agresji wobec ludzi. Nie ma siły już walczyć. Ale to oznacza, że kiedyś miał normalny dom, tylko wyrzucono go gdy zaczęły się problemy ze zdrowiem.
Zbyszek jest schorowany, z głodu jadł kamienie. Zobacz zdjęcia