Powiat bielski liczy straty po powodzi. Potrzeba wielu milionów
Podczas powodzi, który przeszła przez południową Polskę w województwie śląskim najbardziej ucierpiał powiat bielski. Gdy woda opadła zaczęto liczyć straty, a wstępne szacunki mówią o 130 milionach złotych.
Jak podało RFM24.pl w powiecie zostało uszkodzonych 14 dróg i dwa mosty. Wciąż nie da się przejechać drogą powiatową w Jasieńcy, gdzie ziemia osunęła się na ulicę Międzyrzecką. Tu również rwący nurt uszkodził brzegi rzeki.
Sporo uszkodzonych dróg jest również w Czechowicach-Dziedzicach i Wilkowicach. W Czechowicach-Dziedzicach, które były zalane przez kilka dni, tu uszkodzonych jest kilka ulicy: Waryńskiego, ulica Ligocka i Zabrzańska w miejscowości Ligota. Woda uszkodziła dwa mosty na rzece Wapienica w Ligocie oraz na potoku Szerokim w Jasienicy. Przejazd przez nie jest już możliwy, jednak ich naprawa jest niezbędna.
W trakcie powodzi ewakuowano podopiecznych z Domu dla Dzieci "Na Lipowcu" w Czechowicach-Dziedzicach. Tam woda wdarła się do piwnicy, gdzie woda uszkodziła piec do podgrzewania wody. On został już wymieniony, a 14 dzieci wróciło już do domu w miniony piątek. Zalany został również garaż przylegający do Domu dla Dzieci.
Największe straty są jednak w Wilkowicach, gdzie woda zalała dwie bielskie stacje pogotowia. Pomieszczenia ratowników, woda spustoszyła doszczętnie zalewając łóżka, szafy, sprzęt sprzęt AGD oraz laptopy i dyski twarde, które ratownicy mieli w plecakach. Teraz karetka z załogą stacjonuje w filii pogotowia w Szczyrku. W czechowickim punkcie, woda uszkodziła między innymi ambulans.
Źródło: RMF24.pl
Polecany artykuł: