- Mateusz ma dopiero 10 lat, a w jego głowie tyka bomba. Wszystko jest nie tak, jak chcieliśmy. Już prawie udało się lekarzom zwalczyć guza, rokowania były bardzo dobre i wydawało się, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. 13 lutego na nowo zawalił nam się świat. Musimy wyjechać - teraz, kiedy wszystkie granice zamknięte, musimy dotrzeć do lekarzy, którzy potrafią uratować życie naszego dziecka. Operacja w Stanach Zjednoczonych to w tej chwili jedyna szansa dla Mateusza! - przekazują rodzice za pośrednictwem serwisu siepomaga.pl.
- W oczach naszego dziecka widać już tylko smutek. On wie, że choroba wygrywa, mimo że tak dzielnie walczył. Od roku onkologia to jego codzienność. Nigdy nie zadawał pytań, poddawał się zabiegom i badaniom. Mateusz wierzył, że jeżeli zaciśnie zęby, to wkrótce wróci na stałe do domu, do szkoły, do braciszka i kolegów. Teraz wszystko stanęło pod znakiem zapytania - czytamy na stronie zbiórki.
Terapia generuje rzecz jasna ogromne koszty. - Bez Was nie damy rady. Mamy tylko 2 tygodnie, by zebrać środki, zarezerwować specjalny lot i wyruszyć w podróż po życie! Lekarze w USA są pełni optymizmu, bo już wiele razy radzili sobie z takimi przypadkami - podkreślają rodzice.
Więcej trudnej historii Mateusza znajdziecie TUTAJ. Pod wskazanym linkiem możecie również przekazać swoje wsparcie. Zachęcamy do tego. Podarujmy chłopcu prezent już po Świętach Wielkanocnych!
Dowiedz się więcej: Guz mózgu zabija Mateusza. Czas na ratunek do 27 kwietnia
Dołącz do grupy z licytacjami dla Mateuszka!
Posłuchaj relacji: Trwa dramatyczna walka o życie Mateusza! Pomóż, jeżeli możesz [REPORTAŻ, GALERIA]