„Uważajcie na słowa, bo mogą zamienić się w czyny”
Ojciec Tadeusz Rydzyk kilkanaście dni temu w Radiu Maryja skarżył się na opieszałość policji w sprawie gróźb kierowanych pod jego adresem. Miał żal do ministra spraw wewnętrznych, że nie podejmuje interwencji. Duchowny odniósł się do sytuacji, w której fundacja Lux Veritatis otrzymywała anonimowe informacje o rzekomo podłożonych ładunkach wybuchowych w jej siedzibie.
Zobacz: Koniec tego dobrego! Ojciec Rydzyk będzie musiał płacić więcej. Nie będzie zadowolony
Z naszych ustaleń wynika, że sprawą zajmują się funkcjonariusze Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV przy ulicy Żytniej. Wysłaliśmy pytania dotyczące etapu postępowania.
Policja analizuje zgromadzone materiały
Nadkomisarz Marta Sulowska, rzeczniczka KRP IV w Warszawie, poinformowała nas, że zawiadomienie o przestępstwie, w tym o groźbach karalnych, wpłynęło do komendy 29 stycznia z Prokuratury Rejonowej Warszawa Wola.
Policja zapewnia, że funkcjonariusze zapoznali się z materiałami sprawy i po ich analizie podjęli czynności operacyjne. Jak przekazała nam nadkomisarz Sulowska, na razie nikt w tej sprawie nie został przesłuchany. Policjanci realizują działania zgodnie z zaleceniami prokuratury.
Polecany artykuł: