Prawdziwe chwile grozy rozegrały się w miejscowości Śluza w gminie Lipusz. 60-letnia kobieta podeszła z siekierą do śpiącego męża. Zadała mu kilka ciosów w brzuch! To cud, że mężczyzna przeżył i zdołał się obronić. Kobieta wyciągnęła nóż i chciała targnąć się na swoje życie, wbijając ostry przedmiot w brzuch. Na ratunek rannemu małżeństwu przyjechały służby medyczne, obecny był także prokurator i policja.
- Mężczyzna miał szereg ran, w tym kłutych. Kobieta też miała obrażenia. Małżonkowie zostali przewiezieni do szpitala. Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny - mówiła Dziennikowi Bałtyckiemu Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. -
Polecany artykuł:
Polecany artykuł:
Wedle informacji "Dziennika" kobieta zdecydowała się na tak dramatyczne rozwiązanie, bowiem choruje na nowotwór. Dlatego najpierw chciała zabić męża, potem siebie. Mieszkanka Gdyni usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi dożywocie, oraz spowodowania uszkodzeń ciała, które naruszyły czynności narządów ciała na okres przekraczający 7 dni. 60-latka złożyła wszelkie wyjaśnienia, przyznała się także do winy. Teraz spędzi w areszcie 3 miesiące.