Warszawa. Trzej zatrzymani na ul. Brzeskiej. Mieli przy sobie hurtownię narkotyków
Nie od dziś wiadomo, że ul. Brzeska jest opanowana przez narkotykowych dilerów. Sprawę bezpieczeństwa okolic Bazaru Różyckiego i ul. Brzeskiej poruszali niedawno na spotkaniu z prezydentem Rafałem Trzaskowskim okoliczni mieszkańcy. Teraz policja pochwaliła się, że zatrzymała trzy osoby związane ze środowiskiem przestępczym. Do zatrzymań doszło 4 listopada. - Pierwszy wpadł godzinę przed północą. Policjanci zbliżając się do jednej z bram zauważyli jak na podwórku w drewnianej wiacie pali się światło. Przed bramą stała „czujka”. Gdy pełniący tę rolę zorientował się, że prawdopodobnie zbliżają się policjanci, ostrzegł kolegę – napisał w komunikacie prasowym Bartłomiej Śniadała ze stołecznej policji. Wywiadowcy od razu wbiegli za „czujką” na dziedziniec kamienicy. W wiacie zastali młodego człowieka, który akurat sortował nielegalne substancje. Był kompletnie zaskoczony. Oprócz narkotyków miał przy sobie 4000 zł.
Wywiadowcy wrócili pod ten sam adres następnego dnia. Ich wizyta ponownie zakończyła się zatrzymaniem. - Gdy tym razem policjanci zbliżali się do podwórka, zauważyli jak będący na nim mężczyzna wrzuca na dach drewnianej wiaty pudełko oraz torbę. Zaskoczony widokiem funkcjonariuszy, nie reagując na okrzyk „Policja!”, próbował jeszcze uciec, bezskutecznie. Powodem ucieczki była zawartość odrzuconych przedmiotów. Nie było zaskoczeniem dla wywiadowców, że znaleźli w nich zawiniątka z heroiną, amfetaminą, marihuaną i mefedronem – czytamy w komunikacie. 18-latek również trafił do aresztu.
21-latek i 18-latek za posiadanie znacznych ilości narkotyków mogą trafić do więzienia na 10 lat. Ich kolega, który stał na czujce usłyszał zarzut poplecznictwa. Grozi za to do 5 lat więzienia.