Spokojny i cichy poranek w okolicach skrzyżowania ul. Marszałkowskiej i Hożej w samym sercu stolicy został przerwany przez kilka odgłosów wystrzału i dźwięk roztrzaskanego szkła. Jak się okazało, ktoś ostrzelał przejeżdżające autobusy i tramwaj. Dramat rozegrał się w sobotę, 16 marca chwilę przed godziną 10.
Ktoś ostrzelał autobusy miejskie i tramwaj. Trwają poszukiwania sprawcy
− Otrzymaliśmy takie zgłoszenie o godzinie 10:28. Policjanci potwierdzili uszkodzenia pojazdów i w związku z tym wykonują oględziny i ustalają okoliczności tego zdarzenia − mówił Rafał Rutkowski z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariusze potwierdzili uszkodzenia karoserii oraz szyb. Zniszczonych zostało pięć autobusów miejskich oraz jeden tramwaj. Pasażerowie byli zaskoczeni i przerażeni cała sytuacją. Niektórzy z nich byli bezpośrednimi świadkami tej strzelaniny, ale na szczęście nikomu nic się nie stało.
− Cztery szyby w trzech naszych autobusach zostały zniszczone. Z naszego punktu widzenia wyglądało to jakby ktoś strzelał z wiatrówki. O szacunkowych kosztach zniszczeń będę mógł powiedzieć wkrótce − mówi nam Adam Stawicki rzecznik MZA.
Polecany artykuł:
Wieczorem w sobotę, 16 marca, mundurowym udało się wytypować mieszkanie, z którego oddano strzały. Zatrzymano w nim 3 nieletnich w wieku 13-15 lat. Chłopcy zostali umieszczeni w Policyjnej Izbie Dziecka. Funkcjonariusze ustalili też, że w mieszkaniu przebywało jeszcze dwóch 16-latków, którzy uciekli przed przybyciem mundurowych, ale udało się ich zatrzymać. W mieszkaniu zabezpieczono też dwie wiatrówki. - Czynności w tej sprawie pozostają w toku - przekazała policja.