Horror dla kierowców z Rembertowa, Zielonki i Ząbek właśnie się rozpoczął. W poniedziałek, 19 lipca, wielu z nich utknęło w gigantycznych korkach. Powodem jest zmiana organizacji ruchu i początek budowy drugiej estakady nad skrzyżowaniem ulic Marsa, Żołnierskiej i Rekruckiej. Prace w tym miejscu potrwają aż półtora roku, a to oznacza, że mieszkańcy północno-wschodnich dzielnic Warszawy muszą przygotować się na drogowe piekło. Dojazd do centrum stolicy może zajmować nawet kilkadziesiąt minut więcej. Kierowcy są wściekli.
Polecany artykuł:
- Dramat jakiś nie da wyjechać. Dziś chyba cały Rembertów stoi, ja przez 50 min przyjechałam 2 km - komentują kierowcy na jednej z facebookowych grup.
Miasto tłumaczy, że utrudnienia w tym miejscu potrwają nawet półtora roku. Mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość lub skorzystać z kolei.
Budowa drugiej estakady na Marsa
Ta niezwykle ważna inwestycja dla mieszkańców Rembertowa, Wawra i Pragi Południe ma odkorkować węzeł i zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom ruchu. We wrześniu 2019 roku zakończyła się budowa pierwszej estakady, która prowadzi ruch w stronę granicy miasta. W sobotę, 17 lipca, ruszyła zaś długo wyczekiwana budowa drugiej estakady tzw. zachodniej. Dzięki niej kierowcy będą mogli bezkolizyjnie skręcać w prawo z ul. Żołnierskiej w ul. Marsa.
Początkowo planowano jednoczesną budowę dwóch estakad. Rzeczywistość jednak szybko zweryfikowała te plany. Na przeszkodzie stanęła bowiem drogowcom działka należąca do Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Jak się okazało, zarówno ona, jak i budynek znajdujący się na niej, były obiektami zabytkowymi będącymi pod ochroną konserwatora zabytków. Po wielu miesiącach walki udało się pozbawić jej statusu zabytkowej.
Budowa drugiej estakady nad skrzyżowaniem Marsa z Żołnierską ma się zakończyć w styczniu 2023 roku. Wszystkie prace będą kosztować ponad 57 milionów złotych.