Atak padaczki w samochodzie
Podczas patrolowania okolic bazarku przy ul. Namysłowskiej strażniczka miejska pracująca w patrolu szkolnym usłyszała charakterystyczny dźwięk dodawanego gazu w samochodzie. Ten dźwięk bardzo ją zaniepokoił. Gdy patrol podszedł bliżej, okazało się, że obawy są jak najbardziej uzasadnione. W stojącym nieopodal mercedesie kierowca wykonywał gwałtowne i dziwne ruchy rękami. Drzwi pojazdu były zablokowane, a mężczyzna nie reagował na pukanie w szybę. Co więcej, na tylnym siedzeniu siedział mały chłopiec.
Biorąc pod uwagę, że samochód w każdej chwili może ruszyć, funkcjonariusze zdecydowali się wybić szybę. Gdy dostali się do środka auta, wyłączyli silnik i zajęli się udzielaniem pomocy potrzebującym.
- Strażnik zaopiekował się dzieckiem i wezwał pogotowie, a strażniczka zaczęła udzielać pierwszej pomocy nieprzytomnemu kierowcy, u którego podejrzewała atak padaczkowy - poinformowała Straż Miejska.
Szczęśliwe zakończenie interwencji
Szybka interwencja strażników zapobiegła tragedii. Gdy na miejscu pojawiło się pogotowie ratunkowe i policja, mężczyźnie minął już atak padaczki. Z kolei chłopca strażnicy przekazali przybyłej po niego mamie.
Na co szczególnie zwrócić uwagę wożąc w aucie dziecko?
Posłuchaj, co robisz źle!
Listen to "Jak dbać o bezpieczeństwo dziecka w aucie? DROGOWSKAZY" on Spreaker.