Drogowy absurd

Kierowcy głupieją na ulicy Grenadierów. Wszystkiemu winien remont wodociągowców na Pradze-Południe

2022-10-25 10:13

Tam w końcu dojdzie do tragedii! W związku z modernizacją magistrali wodociągowej wzdłuż al. Waszyngtona, robotnicy wprowadzili czasową organizację ruchu na ulicy Grenadierów. Na pewnym odcinku obowiązuje tam teraz ruch dwukierunkowy. Niestety brakuje odpowiedniego oznakowania i kierowcy albo jadą na „czołówkę” z autami nadjeżdżającymi z naprzeciwka, albo w ostatniej chwili wpychają się innym kierowcom przed maski, tworząc ogromne zagrożenie. Urzędnicy zamiast coś z tym zrobić, to jedynie apelują o rozwagę.

Renowacja magistrali wodociągowej

Od lipca w rejonie ronda Wiatraczna i al. Waszyngtona ciągnie się modernizacja sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Prace posuwają się bardzo powoli. Na początku drogowy chaos panował na samym środku jezdni na wspomnianym rondzie. Potem robotnicy zaczęli się przenosić ze swoim ciężkim sprzętem dalej w głąb al. Waszyngtona w stronę centrum. W czwartek, 6 października, rozpoczął się kolejny etap głębokich wykopów. Wodociągowcy rozgrzebali wtedy wyjazd z ul. Międzyborskiej w al. Waszyngtona, który stał się całkowicie nieprzejezdny. Wtedy, cały ruch z tej ulicy został przeniesiony na ul. Grenadierów, gdzie od ul. Grochowskiej, do al. Waszyngtona został wprowadzony ruch dwukierunkowy. Wtedy zaczęły się problemy. 

Kierowcy głupieją na Grenadierów przez remont wodociągowców

Drogowy absurd na Pradze-Południe

Ulica Grenadierów jadąc od strony Al. Stanów Zjednoczonych w stronę al. Waszyngtona jest jednokierunkowa. W przeciwnym kierunku mogą jeździć jedynie karetki pogotowia, a na czas renowacji magistrali wodociągowej również autobusy komunikacji miejskiej. Kierowcy jadący tą ulicą, dojeżdżając do skrzyżowania z al. Waszyngtona, napotykają pewien drogowy absurd. Przedłużenie tej ulicy, które kiedyś było jednokierunkowe i mieściło dwie linie samochodów jadących obok siebie, teraz nagle stało się jednokierunkowe. W dodatku dojeżdżając do skrzyżowania nie ma tam żadnych znaków ostrzegających o takiej zmianie. W efekcie auta, ustawiające się na światłach w tzw. dwulinii, za skrzyżowaniem kumulują się w jedną linię. 

Zobacz efekt naszej obserwacji w wideo zamieszczonym poniżej:

Tam w końcu dojdzie do tragedii

Jak wynika z kilkugodzinnej obserwacji dziennikarzy „Super Expressu”, wielokrotnie zmiana organizacji ruchu powoduje niebezpieczne sytuacje. Kierowcy często jadą na „czołówkę” z nadjeżdżającymi z naprzeciwka autami, lub gdy tylko zobaczą żółte tymczasowe linie naklejone na asfalcie, nagle próbują zmienić pas ruchu i „wpychają” się innym kierowcom przed maskę. 

Czy drogowcy wprowadzą zmiany?

W naszej ocenie, problem rozwiązałaby korekta oznakowania poziomego i pionowego w tym miejscu. Niestety urzędnicy twierdzą, że nie nastąpi to szybko. - Prace są realizowane na podstawie projektu organizacji ruchu zatwierdzonego przez Wydział Organizacji Ruchu w Biurze Zarządzania Ruchem Drogowym, jak również Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. Wprowadzenie jakichkolwiek zmian do już zaakceptowanego projektu wymaga ponownej akceptacji ww. Jednostek i zarówno inwestor, jak i wykonawca nie mogą bez takiej akceptacji wprowadzić do obowiązującej czasowej organizacji ruchu modyfikacji, w tym dodatkowego oznakowania - przekazał rzecznik prasowy MPWiK, Marek Smółka. 

Droga niczyja

Wodociągowcy nie wykluczają wprowadzenia zmian. Zapewnili, że przekażą uwagi do zarządcy drogi, którego próbowaliśmy spytać o tę sytuację. Niestety jak się okazało zarówno przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich, jak i urzędu dzielnicy Praga-Południe nie przyznają się, że są pod władaniem akurat tego odcinka ulicy Grenadierów, na którym wprowadzony jest ruch dwukierunkowy. Żaden z urzędników nie umiał nam powiedzieć, do kogo należy wspomniana droga. Jest jednak za to co innego… apel inwestora. - Zwracamy się do kierowców z apelem o bezpieczna i rozważną jazdę. Poruszanie się po mieście wymaga skupienia i uwagi, a czasowe zmiany w organizacji ruchu w aglomeracji, która stale się rozwija, są czymś naturalnym, co należy brać pod uwagę. Możemy w tym miejscu przyłączyć się do wielokrotnych apeli policji, że jazda na pamięć z pewnością nie jest okolicznością łagodząca w przypadku niezastosowania się do oznakowania na drodze - zaapelował Marek Smółka. 

Sonda
Czy denerwują cię remonty dróg w Warszawie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki