Jakub Karolak

i

Autor: Fot. Paweł Kołakowski Jakub Karolak

Koszykówka: Legioniści jadą do Zielonej Góry. Pokonają czołową drużynę ligi?

2019-04-17 14:14

Zaledwie trzy dni po meczu z MKS-em, koszykarzy Legii czeka kolejne spotkanie Energa Basket Ligi - tym razem podopieczni Tane Spaseva udadzą się do Zielonej Góry na spotkanie z czołową drużyną ligi, która w obecnym sezonie tylko raz przegrała przed własną publicznością - przed trzema tygodniami z Polskim Cukrem Toruń 107:110.

Legia po porażce z zespołem z Dąbrowy Górniczej, spadła na ósme miejsce w tabeli, ale wciąż ma realne szanse, by sezon zasadniczy skończyć nawet na miejscu szóstym.

W środę z pewnością faworytem będzie Stelmet, ale w ostatniej kolejce HydroTruck, co prawda przed własną publicznością, ale pokazał, że nawet z faworyzowanym przeciwnikiem, można wywalczyć dwa punkty. Fani Legii na pewno mają w pamięci zeszłoroczny, bardzo dobry występ Legii w Zielonej Górze.  Wówczas niewiele zabrakło by sprawić prawdziwą sensację. Ostatecznie wówczas zielonogórzanie zwyciężyli 100:89.

Czytaj także: Krosno zdobyte po nerwowej końcówce. Legioniści z 14. zwycięstwem w sezonie! [AUDIO]

Legia w niedzielę przegrała na Bemowie z MKS-em, prezentując się słabiej niż w ostatnich spotkaniach. Trener tłumaczył ten fakt problemami kadrowymi podczas treningów. Pozostaje mieć nadzieję, że do meczu ze Stelmetem, wszystkie urazy zostaną wyleczone, a legioniści przystąpią do meczu z właściwą energią.

Sebastian Kowalczyk

i

Autor: Fot. Paweł Kołakowski Sebastian Kowalczyk

Po serii pięciu wyjazdowych porażek, stołeczny zespół półtora tygodnia temu zaliczył w końcu zwycięskie spotkanie w Krośnie. Stelmet w obecnym sezonie z pewnością odczuwa trudy gry na dwóch frontach - oprócz meczów EBL, rozegrali kilkanaście spotkań w Lidze VTB. W ostatnich trzech tygodniach Stelmet zanotował dwie porażki - najpierw przed własną publicznością uległ torunianom, następnie pokonał w Zielonej Górze Spójnię i Anwil, a w niedzielę niespodziewanie wrócił na tarczy z Radomia.

Trener Igor Jovović dysponuje bardzo mocnym składem. Czarnogórzec na każdej pozycji ma do wyboru świetnych graczy, w tym reprezentantów Polski. Wystarczy zauważyć, że w pierwszej piątce w większości spotkań nie ma Łukasza Koszarka, czy Przemysława Zamojskiego, aby docenić mocną kadrę najbliższego rywala Legii. 

Czytaj także: Piłkarze na dnie. Koszykarze na szczycie. Kolejne zwycięstwo koszykarskiej Legii [AUDIO]

Tuż przed zamknięciem okienka transferowego, do Legii tymczasem odszedł na wypożyczenie Filip Matczak. W Stelmecie Filip grywał średnio niespełna 11 minut, notując 3,7 punktu na mecz. W Legii jego rola w drużynie jest zdecydowanie inna – trener Tane Spasev stawia na 26-latka, a ten na parkiecie dostaje ponad 24 minut, w tym czasie notując średnio 10,7 punktu oraz 3,6 asysty. Aby sprawić w środę niespodziankę, Legia musi przede wszystkim postawić na twardą obronę, z czego jest zresztą znana. Wiele będzie także zależało od dyspozycji dnia czołowych graczy naszej drużyny. 

Do końca sezonu zasadniczego legionistom pozostały trzy spotkania, w tym tylko jedno przed własną publicznością. Dla Stelmetu będzie to natomiast przedostatni mecz sezonu zasadniczego. Początek pojedynku zaplanowano na godzinę 19:30.

Nie daj się okraść w Wielkanoc. Zobacz wideo:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki