39-letni mężczyzna i jego o 3 lata młodszy zawierali umowy z jedną z dużych sieci telefonii cyfrowej podając dane różnych osób oraz podrobione dokumenty na te nazwiska. Przesyłki kurierskie z telefonami były na różne nazwiska, ale przychodziły pod ten sam adres i odbierał je ten sam mężczyzna. Aby 59-letni kurier "nie robił problemów" został wspólnikiem oszustów i dostawał za każdą dostawę 50 do 100 zł.
Wyłudzone telefony były sprzedawane w jednym z warszawskich komisów. Właściciel odbierał je prawie hurtowo od przestępców i dzielił się zyskiem. Policja zatrzymała wszystkich mężczyzn. W mieszkaniu 39-latka znaleziono dwa kolejne smartfony, umowy oraz ok. 40 gramów amfetaminy i 3 gramy marihuany u jego wspólnika - dwa aparaty i umowy.
W komisie, samochodzie jego właściciela i jego mieszkaniu zabezpieczono łącznie 36 komórki, blisko 100 tys. zł. w gotówce oraz 350 euro i 150 USD. Mężczyźni usłyszeli zarzut wyłudzenia 67 smartfonów o wartości blisko 230 tys. zł. i otrzymali dozór policyjny. Grozi im do 8 lat więzienia.
Polecany artykuł: