Bijących się mężczyzn rozdzielili strażnicy miejscy, którzy usłyszeli krzyk towarzyszącej obywatelowi Kataru kobiety. Po czym wylegitymowali ich. 45-letni obcokrajowiec tłumaczył funkcjonariuszom, że został poproszony o papierosa a kiedy odmówił, 25-letnim mieszkaniec stolicy zaczepiał go dalej, sugerując, by jego towarzyszka zdjęła nakrycie głowy. Kiedy chcieli po prostu odejść młody mężczyzna miał się na niego rzucić z pięścią i tak doszło do bójki.
25-latek nie przyznał się do tej wersji wydarzeń i próbował uciec, kiedy oczekiwano na policję.
Atak na obywatela Kataru to nie pierwszy tego typu wydarzenie w ostatnim czasie. Głośno było o napaści na profesora, który rozmawiał z kolegą po niemiecku w tramwaju, czy o agresywnych zaczepkach wobec Azjatek w metrze a także wobec Azjaty w autobusie miejskim. Zdarzeniem na tym samym ksenofobicznym tle był wandalizm na samochodzie opalonej kobiety pomylonej z muzułmanką.