Warszawa, Bielany. Obok komendy leżało ciało 55-letniej kobiety
Sytuacja miała miejsce 1 września w piątek, w okolicach godziny 19. Tuż obok chodnika, na trawniku nieopodal bielańskiej komendy policji znaleziono ciało kobiety. Najprawdopodobniej natknęli się na nie piesi, którzy poinformowali służby. Dzisiaj wiemy już, co się stało tego feralnego wieczora.
− Tożsamość denatki jest znana, miała 55 lat. Według uzyskanych informacji zmarła z przyczyn chorobowych, nie ujawniono okoliczności, które wskazywałyby, iż zgon nastąpił wskutek przestępnego działania lub zaniechania osób trzecich. Odstąpiono od sekcji zwłok − przekazał nam prok. Marcin Przestrzelski, zastępca rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
To kolejny tajemniczy zgon w stolicy. Tego samego dnia pracownicy budowy przy ul. Stalowej na Pradze-Północ dokonali równie potwornego odkrycia. W głębokiej dziurze w ziemi zobaczyli ciało człowieka. Jak ustalił reporter „SE” zwłoki były w stanie zaawansowanego rozkładu, musiały więc tam leżeć od dawna. Na miejscu pracowała specjalna jednostka straży pożarnej, która wydobyła ludzkie szczątki na powierzchnię.