O sprawie poinformował reporter RMF FM. Z informacji przekazanych przez radio wynika, że wynika, że libację alkoholową na komendzie w Nowym Dworze Mazowieckim odkryto podczas rutynowej kontroli przeprowadzonej przez tak zwany "patrol oficerski".
W jednym z pomieszczeń na komendzie miały znajdować się dwie osoby. Jak się szybko okazało, jeden z dyżurujących policjantów nie chuchał miętą. Badanie alkomatem wykazało, że był kompletnie pijany. Miał ponad 2,18 promila alkoholu w organizmie!
Wobec policjanta są już wyciągane konsekwencje. Funkcjonariusz został już zawieszony i wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. W rozmowie z radiem Sylwester Marczak, rzecznik stołecznej policji, stwierdził również, że pijany dyżurny zostanie zwolniony ze służby.
- To, co się wydarzyło, jest dla nas niedopuszczalne, dlatego należy się spodziewać kolejnych kontroli, by wyeliminować tego typu nieprawidłowości - dodał w rozmowie z RMF FM Sylwester Marczak.
Drugi dyżurny, co prawda był trzeźwy, ale jego również nie ominą przykre konsekwencje. Wobec niego również wszczęto postępowanie dyscyplinarne, ponieważ nie zareagował na pijanego kolegę, którym pełnił służbę.