- Fragment ciała owinięty folią ujawniono na terenach zalewowych Wisły w miejscowości Secymin - mówi Ewa Szymańska-Sitkiewicz z biura prasowego stołecznej policji. Jak dodaje, mógł on przepłynąć z nurtem rzeki wiele kilometrów.
Nie wiadomo, do kogo należała kończyna i w jaki sposób została odseparowana od ciała. Noga trafiła do zakładu medycyny sądowej, a prokuratura wszczęła śledztwo. Trzeba ustalić, czy noga została oderwana czy odcięta oraz czy należała do kobiety czy mężczyzny.
Śledczy będą musieli przyjrzeć się także postępowaniom dotyczącym zwłok bez kończyn. Być może tak uda się wytypować właściciela znalezionej nogi.
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail