Trudno wyobrazić sobie zdziwienie mieszkańca gminy Pomiechówek, który zastał swoją posesję wyglądającą jak pogorzelisko. Tym bardziej, że wokół nie było żywej duszy. Zdezorientowany mieszkaniec zaalarmował policję o wydarzeniu. - Funkcjonariusze ruchu drogowego zauważyli na jezdni ślad oleju, prawdopodobnie pochodzący z pojazdu, który uszkodził słup i skrzynkę. Poza tym mundurowi na miejscu ujawnili tablicę rejestracyjną i oponę od pojazdu. Policjanci udali się więc w penetrację terenu, do miejsca gdzie prowadził ślad oleju na jezdni. Jeszcze w tej samej miejscowości zauważyli na jednej z posesji rozbitego forda focusa. - relacjonuje st.asp. Joanna Wielocha. Auto miało uszkodzony przód oraz nie miało przedniej rejestracji więc wszystko połączyło się policjantom w całość. Policjanci udali się dalej szukać sprawcy całego zdarzenia.
Warszawa: Powstanie Warszawskie. Jak dojechać na obchody? [PLAN]
Warszawa: Jezus z TĘCZOWĄ FLAGĄ. Minister zawiadamia prokuraturę
Na miejscu wyszło na jaw, iż zdezelowanym fordem jechał chwilę wcześniej 37-letni mieszkaniec posesji, na której znaleziono samochód. - Po przeprowadzonym badaniu na zawartość alkoholu okazało się, że ma w organizmie 2,36 promila. Został przez mundurowych zatrzymany i osadzony w policyjnej celi - mówi st.asp. Joanna Wielocha. Mężczyzna został przesłuchany przez śledczego komendy powiatowej policji w Nowym Dworze Mazowieckim dopiero jak wytrzeźwiał. Został mu przedstawiony zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu, zgodnie z art. 178a par. 1 KK prowadzenie pojazdu mechanicznego, znajdując się w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 2.
Wyszków: Chwalił się policjantom, że nigdy go nie złapią. Jednak się przeliczył
Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj.