W niedzielę wieczorem (7 kwietnia) na policję zgłosiła się obywatelka Ukrainy. Kobieta była przerażona i początkowo nie chciała przekazać żadnych informacji, wahała się. W końcu jednak poinformowała policjantów o zabójstwie dwóch osób, do którego miało dojść na terenie pustostanu zlokalizowanego przy ul. Grzybowskiej na warszawskiej Woli.
Policjanci wraz z prokuratorem pojawili się na miejscu zdarzenia. − Na drugim piętrze opuszczonego budynku funkcjonariusze zatrzymali 34-letniego Ukraińca. Mężczyzna stał na klatce schodowej, przed drzwiami mieszkania. Nietrzeźwy i zaskoczony wizytą policjantów, nie stawiał oporu. Funkcjonariusze rozpoczęli przeszukanie pustostanu. Po chwili w pomieszczeniu, do którego wejście było zasłonięte skrzydłem drzwi, znaleźli przykryte śpiworami i materacami zwłoki dwóch mężczyzn − relacjonuje podkom. Barbara Szczerba z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
6 osób z zarzutami w sprawie trzech zabójstw na warszawskiej Woli
W niedzielę (7 kwietnia) z budynku wyniesiono dwa ciała, kolejne – następnego dnia. Łącznie odnaleziono zwłoki czterech mężczyzn, a w sprawie zatrzymano aż siedem osób: sześciu obywateli Ukrainy oraz jednego Polaka.
Zwłoki, które znaleziono na miejscu były w znacznym stanie rozkładu. Jedno z ciał znaleziono w piwnicy. Kolejne na trzecim piętrze oraz na strychu kamienicy. Niestety, na razie nie udało się ustalić tożsamości zmarłych mężczyzn. − To osoby, które zamieszkiwały tę kamienicę. Osoby w kryzysie bezdomności, które przebywały tam w ostatnich dniach − sprecyzował prok. Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie w rozmowie z dziennikarzem „Super Expressu”.
Policjanci pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie od kilku dni intensywnie pracowali, aby wyjaśnić dokładne okoliczności śmierci 4 mężczyzn. Śledczy przeprowadzili eksperymenty procesowy, przesłuchali wszystkich możliwych świadków, zbadali zabezpieczone na miejscu zbrodni ślady. Materiał dowodowy zebrany w śledztwie pozwolił na przedstawienie 6 zatrzymanym zarzutów. − 34-letni obywatel Ukrainy odpowie za 3 zabójstwa. Za popełnienie zbrodni grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10 albo kara dożywotniego więzienia − mówi dalej podkom. Szczerba z policji.
Pozostali − 42-letni Polak, 33-letnia Ukrainka, 54-letni Ukrainiec, 33-letni Ukrainiec, 43-letnia Ukrainka − są podejrzani o niezawiadomienie organów ścigania o zbrodniach, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Na miejscu makabrycznego odkrycia wciąż trwają czynności. Zbierany jest materiał dowodowy. Technicy przeczesują budynek centymetr po centymetrze. − Na miejscu panuje duży nieporządek. Widać, że bytowały tam w różnym okresie czasu różne osoby. Musimy skrupulatnie pomieszczenie po pomieszczeniu sprawdzić. Ustalić, które przedmioty mogą mieć związek z tym zdarzeniem, a które możemy wykluczyć. Musimy dokonać prawidłowego procesowego zabezpieczenia tych przedmiotów i wszystko dokładnie sfotografować, a także wykonać obraz 3D pomieszczeń tej kamienicy − przekazał nam prok. Banna.
W tej przerażającej historii jeden szczegół wbija w fotel. Jak udało nam się ustalić, do zabójstw dochodziło w różnym czasie, najprawdopodobniej od stycznia do kwietnia bieżącego roku. Nie wszystkie ciała są w jednakowym stanie rozkładu.
W kamienicy znaleziono cztery ciała
Swój głos w sprawie zabrali również świadkowie. − Ci bezdomni mieszkający w bloku bardzo często przychodzili na stację benzynową obok. Załatwiali się i myli w toalecie. Byli bardzo agresywni, kiedy zwracało im się uwagę. Niektórzy z nich nie mówili dobrze po polsku − zdradzała nam osoba, z którą rozmawialiśmy na miejscu.