Policja zatrzymała ojca z synem, którzy we współpracy z szefami banku wyłudzili 10 milionów kredytu na fikcyjne firmy.
Do aresztu trafił 30-letni Jakub J. oraz jego 55-letni ojciec Stanisław J. Syn dał ojcu fałszywe pełnomocnictwa, na które zaciągnął 10 milionów pożyczki m. in na inwestycje w fabrykę Radomiu oraz uruchomienie domu spokojnej starości. - Obydwaj zostali tymczasowo aresztowani i usłyszeli 13 zarzutów, m.in.: doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem banku w kwocie ponad 9.930.000 złotych- podała Magda Bienak ze stołecznej policji. Takich przypadków w tym banku było więcej.
Kredytu udzielała oszustom m.in. była prezes banku w Lesznowoli. Od 2017 roku jest w areszcie a prokuratura zarzuca jej brak należytej staranności przy udzielaniu kredytów i monitorowaniu ich spłat. Prezes za łapówki dawała pożyczki na fałszywe dokumenty a potem nie ścigała dłużników za niespłacanie rat.
Jak policzyli śledczy z prokuratury regionalnej bankierzy w latach 2010- 2014 dali oszustom 50 milionów zł w lewych kredytach zaciągniętych na wymyślone inwestycje. - Zatrzymanym członkom zarządu banku grozi 10 lat więzienia- przypomina Prokurator Agnieszka Zabłocka – Konopka.