Śmierć na drodze w Markach

i

Autor: Tadeusz Mróz Śmierć na drodze w Markach

Jechał BMW jak WARIAT. Doprowadził do krwawej makabry. Wszystko się nagrało, koszmar!

Ta historia nie mogła skończyć się inaczej. We wtorek na drodze wojewódzkiej w Markach zginął 69-letni mężczyzna. Z jego autem czołowo zderzył się 37-letni kierowca bmw, który wyprzedzał ciąg samochodów. Kierowca nissana nie miał najmniejszych szans. W czwartek prokuratura przedstawiła zarzut sprawcy tego tragicznego wypadku.

Śmiertelny wypadek w Markach

We wtorek doszło w Markach do tragicznego wypadku. Na drodze wojewódzkiej 631 przed godz. 15. zderzyły się czołowo dwa pędzące auta. Wydarzyło się to, gdy 37-letni kierowca bmw wyprzedzając ciąg samochodów, nagle stracił panowanie nad kierownicą i zjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam zderzył się z pędzącym z naprzeciwka nissanem. Siła uderzenia była tak duża, że nissan odbił się od bmw, dachował i wylądował w rowie. Auto było zgniecione jak puszka. Strażacy, żeby wydobyć kierowcę i pasażerkę, musieli użyć sprzętu hydraulicznego. Po wyciągnięciu 69-latka z wraku okazało się, że nie żyje. Z kolei kobieta z ciężkimi obrażeniami trafiła do szpitala.

Całe Ząbki opłakują zamordowanego sklepikarza

Sprawca wypadku usłyszał zarzuty

Sprawca wypadku, którym był kierujący bmw, nie odniósł poważniejszych obrażeń. Mimo że jego auto również wyglądało tragicznie, o własnych siłach wyszedł z pojazdu i złożył wyjaśnienia w policyjnym radiowozie. W czwartek prokuratura przedstawiła mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu do ośmiu lat więzienia. Jak przekazała Katarzyna Skrzeczkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, prokuratura złożyła również wniosek do sądu o zastosowanie wobec 37-latka trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki