W najbliższych dniach środowe i czwartkowe temperatury będą tylko pięknym wspomnieniem: już w piątek poczujemy ochłodzenie, a w weekend nadejdą prawdziwe chłody. Wyczekiwany piątek, piąteczek, piątunio zacznie się od nędznych 3oC, które jednak już ok. godz. 10 zamienią się w 7-8oC, by wczesnym popołudniem dotrzeć do maksimum wynoszącego jeszcze dwa stopnie więcej. Po godz. 15 temperatura zacznie spadać i wieczorem będzie już tylko 5-6oC, ale z tendencją spadkową.
Przez cały dzień wiatr będzie słaby (max. 7 km/h) albo w ogóle go nie będzie. Dzięki temu i temperatura odczuwalna zbliży się do tej wskazywanej. Ale to także oznacza, że nic nie przewieje chmur, które jeszcze przed południem zasnują niebo i zasłonią słońce.
Ciśnienie będzie oscylować w okolicach 1024 hPa, co oznacza, że jak co dzień z przyjemnością można wypić aromatyczną kawę. Może nawet wzbogaconą odrobiną czekolady? W końcu to piątek, piąteczek, piątunio...