W trakcie ostatniego naboru do pierwszych klas szkół podstawowych w Radomiu, w formularzach rekrutacyjnych zamiast określeń "mama" i "tata" znalazły się określenia "pierwszy rodzic" i "drugi rodzic". Wywołało to spore poruszenie, zwłaszcza w środowisku kościelnym. Kościół takie praktyki określił wręcz jako niedopuszczalne. Wypowiedziała się także Anna Popek, słynąca z wygłaszania konserwatywnych opinii - Takie sformułowania to mieszanie dzieciom w głowie. Niedługo w poszukiwaniu normalności trzeba będzie uciekać do Ameryki Łacińskiej, tam wiedzą, kto jest kim w rodzinie, jaką odgrywa rolę i za co jest odpowiedzialny - oburza się dziennikarka.
Zobacz: Anna Popek poucza Zamachowską, a sama nie jest święta! Prezenterka krytykuje porozwodowe rodziny!