
Sandra Kubicka na początku marca wydała długie oświadczenie, w którym przyznała, że jeszcze w grudniu zeszłego roku złożyła pozew o rozwód. Od tamtej chwili minęły 3 miesiące. Mniej więcej 4 miesiące temu Baron, wciąż jeszcze mąż modelki, udzielił wywiadu Filipowi Borowiakowi z Wirtualnej Polski. Stwierdził w nim, że nie planował bycia ojcem, ale gdy mówił o synu, aż błyszczały mu się oczy.
W tej samej rozmowie Baron podziękował małżonce za to, że wspaniale opiekuje się ich dzieckiem, a wychowanie Leosia łączy z pracą influencerki i prowadzeniem własnej firmy. Muzyk dodał, że wie, że nie poradziłby sobie z pracą zawodową i opieką nad potomkiem. Był bardzo wdzięczny Sandrze, na której spoczywa niemal cały ciężar odpowiedzialności za syna, bo on sam wciąż jest w rozjazdach.
Zobacz także: Sandra Kubicka sugeruje powód rozstania? ZDRADĘ? Zamieściła wymowne nagranie
Sandra Kubicka chce rozwodu. Złożyła pozew
Sandra Kubicka w swoich nagraniach umieszczanych w sieci, a traktujących o związku z Baronem, też wspominała o braku ukochanego w codziennym wspólnym życiu. Jednak z jej perspektywy wyjazdy Barona wyglądały inaczej. Modelka mówiła, że błagała męża o to, by spędzał czas z dzieckiem. Wyznała, że przez partnera wylała morze łez.
Miała płakać już od momentu narodzin Leonarda.
Dzień dobry wszystkim, pomimo tego, że ja decyzję podjęłam już jakiś czas temu, ja już swoje wypłakałam, uwierzcie mi. Płakałam od narodzin Leosia i wylałam ocean łez. Serio. Do wszystkich osób, które mi piszą, że nie walczyłam - ja bardzo walczyłam. (...) Bardzo chciałam, żebyśmy byli kochającą się rodziną, ale w pewnym momencie zrozumiałam, że nie da się. Muszą walczyć dwie osoby. I później, gdy Aleksander zdecydował, że teraz on będzie walczył, ja już nie mogłam dalej. We mnie po prostu wszystko już pękło - opowiadała Kubicka na InstaStory.
Zobacz także: Mama Sandry Kubickiej podsumowała rozwód córki z Baronem! Już wiadomo, po czyjej jest stronie
Baron nie planował ojcostwa. A jednak podjął tę decyzję
Dla Barona chwila, w której na świat przyszedł jego syn, miała być wręcz objawieniem. Muzyk, w przeciwieństwie do żony, nie marzył o ojcostwie.
Nie planowałem bycia ojcem, nie miałem takiej misji w głowie albo przynajmniej nie wiedziałem, że ją mam. Wiem, że Sandra bardzo, bardzo tego pragnęła, ale w pewnym momencie poczułem, że się w tym moim beztroskim życiu kręcę w kółko jak ten chomik w maszynce takiej i że nic z tego nie wynika. No i pomyślałem, czy za 20 lat też chcę po prostu tak melanżować i grać na PlayStation? No troszkę ambitniejszy scenariusz pragnąłbym realizować - opowiadał w rozmowie z WP.
Zobacz także: Baron milczy po rozstaniu z Kubicką. Jego znajomi są bardziej wylewni. Mówią o manipulacji!
I dodał, przypominając sobie narodziny Leosia:
Zobacz także: Szok?! Psychiatra o rozwodzie Kubickiej. Mocne słowa!
No i tak naprawdę dopiero zrozumiałem, jak bardzo kocham być ojcem, zrozumiałem, kiedy Leoś przyszedł na świat, kiedy wziąłem go w ręce, poczułem, że moje życie ma wyższy cel niż sprawianie sobie poczucia bezpieczeństwa i komfortu. Teraz mam za kogo być odpowiedzialnym, za Leonarda i za Sandrę. Pierwszy raz wtedy w życiu poczułem, że dojrzałem, że już nie jestem chłopakiem, który ma cudowne, beztroskie życie, tylko, że stałem się facetem, który ma misję zapewnić komfort mojej rodzinie, a przy okazji nie zatracić tego dzieciaka, którego mam w sobie.
Zobacz także: Sandra Kubicka z podkrążonymi oczami komentuje rozwód z Baronem. "Nie macie pojęcia, co się działo pod tym dachem"
Zobacz więcej zdjęć. Sandra Kubicka i Baron. To ich ostatnie wspólne zdjęcia! Wyglądali na świetnie dobraną parę, a jest rozwód