Daria Marx to polska wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka, której twórczość łączy pop, muzykę taneczną i elementy soulu. Urodziła się 25 października 1995 roku i już od najmłodszych lat interesowała się muzyką. W wieku 18 lat wyjechała do Wielkiej Brytanii, gdzie kształciła się w dziedzinie produkcji muzycznej, a także rozwijała swój indywidualny styl artystyczny. Rozpoznawalność zyskała dzięki przebojom takim jak "Let it Burn" i "Gave You My Heart". W 2025 roku brała udział w polskich preselekcjach do Eurowizji, prezentując swoją nową twórczość. Oprócz działalności muzycznej jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się kulisami swojej pracy. W rozmowie z nami komentuje swoją porażkę na preselekcjach.
Zobacz też: Daria Marx wyglądała jak księżniczka. Nie uwierzycie, co miała na nogach
Daria Marx została oszukana podczas preselekcji
Nikt nie spodziewał się, że Daria Marx zajmie ostatnie miejsce w trakcie preselekcji. Artystka również liczyła na coś innego. Gwiazda w rozmowie z nami opowiedziała, jak się czuje i czy fani dali jej wsparcie.
Myślę, że każdy na to liczył i też bardzo jestem wdzięczna za ilość fanów, którzy w ogóle wstawili się za mną potem. Oglądałam takie edity na TikToku gdzie ludzie mówili, że byłam oszukana, okłamana i robili to tak naturalnie te nagrania sami z siebie. Ja wtedy odeszłam trochę od mediów społecznościowych, ponieważ wyjechałam do Berlina, tworzyć dalej muzykę. Mogę powiedzieć tak - w życiu często nie dostajemy tego, czego chcemy, ale czasem możemy dostać coś lepszego i ja tu to tak zostawię... W moim życiu karma działa bardzo szybko czasami. Jestem szczęśliwa, ponieważ udało mi się do tego dojść samej no i nie mogę doczekać się paru rzeczy, które pojawią się jeszcze w tym roku z moim udziałem, także jest to taki początek - mówi "Super Expressowi Daria Marx.
Zobacz też: Daria Marx o konkurencji na Eurowizji. Najbardziej boi się Steczkowskiej?
Daria nie potrafi uwierzyć też w dobrze zliczone głosy. Artystka wprost nam mówi, że coś poszło nie tak, jak powinno.
Jeśli każdy fan by na mnie głosował, nawet rodzina, którą znam i wysłaliby po 20 głosów, a myślę, że wielu ludzi tak zrobiło. Takich, których w ogóle nawet nie miałam okazji nigdy poznać i spotkać. Wiem, że na mnie głosowali. Dostawałam tonę wiadomości - matematykę się albo zna, albo się nie zna... To nie jest żaden zarzut z mojej strony. Sam fakt, że fani zaczęli sami wołać moje imię po tym, kiedy zostało jeszcze parę osób na scenie... Bardzo doceniam takie sytuacje. Ja staram się skupiać na tym, aby Państwu prezentować zawsze najprawdziwszą wersję siebie i co dla mnie jest najciekawsze, to, że 99% komentarzy mówiło, że świetnie zaśpiewałam i że nawet się tego nie spodziewali i szczególnie tych z Państwa, którzy nawet we mnie nie wierzyli, a jednak mimo to ja przekonałam, to artysta jest od tego, żeby zaśpiewać. To nie my operujemy kamerą - mówi nam Daria.
Okazuje się jednak, że Daria mimo przegranej na preselekcjach ma pełne ręce roboty. Gwiazda szykuje masę muzycznych nowości dla swoich wiernych fanów.
Wiele takich rzeczy, które kryłam już przez jakiś czas, układałam sobie je i też właśnie dużo takich zaskoczeń myślę, że bardzo pozytywnych mam taką nadzieję powiem tak, myślę, że będzie bardziej zagranicznie, ale, mimo że o Polsce nie zapominam i chciałabym wręcz Was utulić taką polskością, której nawet nie wyobrażaliście sobie w moim wykonaniu - powiedziała "Super Expressowi" Daria Marx.
Rozmawiała Julita Buczek
Zobacz też: Eurowizja 2025: Daria Marx zrobiła to po raz pierwszy! Utarła nosa niedowiarkom. Fani w szoku
Zobacz naszą galerię: Daria Marx wyglądała jak księżniczka. Nie uwierzycie, co miała na nogach
