- Jeżeli nas ktoś nie wysłucha, to wyjdziemy i zamanifestujemy przed gabinetem pani premier - mówi w rozmowie z "Super Expressem" Bogdan Trojanek (50 l.), reprezentujący Romów w komisji wspólnej ds. mniejszości narodowych i etnicznych.
W tym roku festiwal obchodzi swoje dwudziestolecie.
- To miał być wyjątkowy, jubileuszowy festiwal, ale boję się, że zostanę z długami. Jestem po zawale, po wylewie i nie daję już rady tego dźwigać i nie wiem, czy zorganizuję ten festiwal - mówi w rozmowie z nami Don Vasyl.
Koszt organizacji imprezy to prawie 300 tys. zł, kwota ta nigdy się nie zwraca. - Ogrodzenia nie są szczelne, ludzie wchodzą bez biletów. W ubiegłym roku musiałem dołożyć z własnej kieszeni ponad 70 tys. zł. Potem przez cały rok muszę koncertować i spłacać długi zaciągnięte na festiwal - żali się.
Zobacz: Kasia Sowińska zagra w "Ojcu Mateuszu". Pokazała zdjęcia z planu!